Ostatnie posty

Nie potwierdzam drugiej dziesiątki large z nowej paczki, bo jej nie ma. Poza tym, czy usunąłeś poprzednią paczkę? Chyba to niekonwencyjne, żeby jakieś testy były na forum tylko przez jakiś czas.
Potwierdzam, ale nie uzasadnię głębiej co.
potwierdzam nowe testy. Dalej mysle ze da sie zrobic je lepiej, ale nie uzasadnie glebiej :D
Link do nowych testów ( mniej losowych ): https://drive.google.com/file/d/17G0pAohGGv0rxmkdHhfCW-z62NkCZnCH/view?usp=share_link
Moim zdaniem te testy są lepsze, ale nie uzasadnię głębiej
Docelowo wszystkie case'y, które trzeba rozpatrzeć, to:
1) jeśli jest jakieś 0 i jakieś 2, to się nie da, bo as na pewno weźmie, a to daje sprzeczne dane na temat tego która z drużyn go ma
2) jeśli gdziekolwiek podane jest, że dla mojej drużyny jest ściśle lepiej jeśli ja wychodzę niż jeśli wychodzi przeciwnik po mojej lewej to też sprzeczność, bo jedyne co to zmienia jeśli wychodzi przeciwnik po mojej lewej zamiast mnie, to że ja podejmuję decyzję na sam koniec, a nie na początek, więc nie mogę na tym stracić
3) jeśli jedna drużyna bierze obie niezależnie kto wychodzi, to to jest równoważne temu, że ta drużyna ma i asa i króla (i nie jest istotne, czy ma je ten sam gracz, czy nie), bo w przeciwnym przypadku, gdyby jedna drużyna miała asa, a druga króla to jeśli pierwszy wychodzi zawodnik, który ma asa, to musi dać wziąć na króla
4) jeśli obie drużyny biorą po jednej niezależnie kto wychodzi, to to jest równoważne temu, że jedna drużyna ma asa, a druga króla i damę (i znowu nie jest istotne, czy król i dama są u tego samego gracza, czy nie), bo w przeciwnym przypadku, albo jedna drużyna ma asa i króla, czyli bierze obie, albo jedna ma asa i damę, a druga króla, to jak pierwszy wychodzi zawodnik, który ma króla to musi dać wziąć i na asa i na damę
5) jeśli żadne z powyższych, czyli albo mamy tylko 1 i 2, albo tylko 0 i 1 i obie liczby występują co najmniej raz, bez straty ogólności zakładamy, że mamy same 1 i 2 to teraz po kolei: asa ma jakiś gracz, który jak wychodzi to jego drużyna weźmie 1 i ma możliwość wzięcia 2 jeśli wychodzi ktoś inny, idziemy od niego przeciwnie do ruchu wskazówek zegara aż znajdziemy kogoś, kto ma przypisane 2 (sprawdzenie warunku 2) gwarantuje nam, że jest to ktoś z przeciwnej drużyny) i on musi mieć króla, idziemy dalej aż znajdziemy jakieś 1 (znowu warunek 2 gwarantuje, że jest to ktoś z tej samej drużyny co ma asa) i on musi mieć damę, jedziemy dalej, znowu jak mamy 2 to ten gracz ma waleta, jak znowu ktoś ma 1 to ma 10 itd. jak zrobimy całe kółko, dojedziemy z powrotem to gracza, który ma asa i przypiszemy X najwyższych kart, to teraz są dwie możliwości
a) dwie najwyższe jakich nie przypisaliśmy należą do którychś graczy (być może obie do tego samego) przeciwnej do tego, który ma najniższą przypisaną, lub
b) najwyższą pozostałą kartę ma gracz przeciwnej drużyny siedzący poza ostatnim łukiem, który rozpatrzyliśmy
i idzie zliczyć ile tego wszystkiego jest jakimiś prostymi dwumianami

Ogólna idea jest, że jak przykładowo mamy asa i króla w przeciwnych drużynach i król jest za asem, to wezmą po jednej lewie, bo gość z królem wie już, czy as został zagrany do pierwszej lewy, czy do drugiej i może zagrać tego króla nie do tej w której jest as, jeśli, w jednej drużynie jest as i dama, a w drugiej król i król jest przed asem i przed damą, to drużyna z AQ bierze dwie lewy, bo do tej lewy, w której jest K zagrają asa, a do tej drugiej damę itd, przykładowo jak jedna drużyna ma A, Q, 10, 8 druga K, J, 9, 7, i wszystkie te karty oprócz 7 są od najmniejszej do największej, to druga drużyna może zagrać K do tej samej lewy, w której jest Q, J do tej samej, w której jest 10, 9 do tej samej, w której jest 8, a jeśli wszystkie te karty są w tej samej lewie, to zagrać 7 do tej drugiej, jedną z tych lew przeciwnicy wezmą asem, a drugą muszą dać nam wziąć, więc drużyny biorą po 1 lewie, podobnie jeśli pierwsza ma A, Q, 10, 8 druga K, J, 9, i wszystkie te karty oprócz 8 są od najmniejszej do największej, to pierwsza drużyna może zagrać A do tej samej lewy, w której jest K, Q do tej samej, w której jest J, 10 do tej samej, w której jest 9, a jeśli wszystkie te karty są w tej samej lewie, to zagrać 8 do tej drugiej i w ten sposób wziąć obie, podobnie, jeśli pierwsza drużyna ma A, Q, 10, 9, a druga K, J i wszystkie są od najmniejszej do największej, to druga drużyna może zagrać 10 do jednej lewy 9 do drugiej, Q do tej samej co J, i A do tej samej co K i w ten sposób wziąć obie
Potwierdzam, aczkolwiek wyrażę opinię, której nie uzasadnię głębiej, że moim zdaniem te testy są kiepskie
Ja je zrobiłem tak:
Analizując kto ma najlepsze karty, dostajemy np. że jeśli jedna drużyna ma 2 najlepsze karty to zawsze wygrywa. Jeśli się tą analizę kontynuuje, rozważając, które drużyny mają kolejne karty, wychodzi, że aby wygrywający gracz często się zmieniał najlepsze karty muszą należeć do drużyn na zmianę oraz, że gracze mający je muszą siedzieć "po kolei". Do tego wchodzi jakaś okropna przypadkologia żeby wszystkie szczegóły się zgadzały.
Link: https://drive.google.com/drive/folders/1ma2RTjLuTMvzY3kQpEGygzAuT645BJpW?usp=sharing

small: n=q=100 1000 testów
medium: n=q=1e6 20 testów
large: n=1e7 , q=1e6 20 testów

[ podmieniony link bo nazwę pliku zmieniłem i poprzedni link się zepsuł ]
Potwierdzam paczke :3
No ja miałem dokładnie tak jak mówisz, czyli dwa Find&Uniony i mniejszy do większego na mapach. Długo myślałem, czy da się jakoś uprościć, ale nic mi nie wyszło
Potwierdzam wszystkie testy :)
https://we.tl/t-vpsChpwsAqAV8Vjg

10000 małych testów, n<=20.
300 dużych testów, n<=10^5.

Testy były generowane tak, żeby odpowiedź nie koniecznie wszędzie wynosiła 1.
Nie widziałem bałwana złożonego z 4 kul, ale w prostszej wersji zadanie mogło być o budowaniu armat, bo te zazwyczaj mają dwie kule
>mogliśmy prosić o 4 ścieżki
A widziałeś kiedyś bałwana złożonego z 4 kul xddd?
Uf, czyli może testy słabe, ale przynajmniej nie spełniają ograniczeń z treści.