Thread: Własne komputery na finale?

Kwestie techniczne na finale Potyczek Algorytmicznych nie zmieniają się od lat:
- każdy ma do dyspozycji taki sam komputer, dostarczony przez organizatorów (Czasami można było przynieść swoją klawiaturę, czasami nie).
- nie można mieć żadnych materiałów, żadnej biblioteczki, ani w wersji papierowej ani w elektronicznej.

Chciałbym podyskutować, głównie z tegorocznymi finalistami i organizatorami, co sądzicie o potencjalnych zmianach w tych ustaleniach.
Co na przykład gdyby pozwolić zawodnikom na korzystanie z własnych laptopów?

Argumenty za:
- Organizatorzy nie muszą załatwiać dla nas komputerów, ale być może Potyczki mają własne komputery i to nie jest duży problem, aby je przewieźć na miejsce zawodów i podłączyć?
- My nie musimy przyzwyczajać się do nowych klawiatur.

Argumenty nie wiem czy za czy przeciw:
- Rykoszetem pozwalamy zawodnikom korzystać z biblioteczki. Pytanie czemu tego nie chcemy? Przy odpowiednich zadaniach biblioteczka nie powinna być potrzebna. Na rundach zdalnych tylko przecięcie półpłaszczyzn w magicznych wieżach było ewidentnie biblioteczkowym problemem. Ja osobiście napisałem je od zera, jako że w środę było jeszcze na to dużo czasu. Zakazywanie biblioteczki podobno premiuje niedoświadczonych zawodników, którzy nie jej mają. Mnie osobiście wydaje się że jest wręcz przeciwnie. Doświadczony zawodnik drzewo potęgowe, albo KMP pisze bezmyślnie z pamięci, a niedoświadczony najprawdopodobniej ma je gdzieś napisane na swoim komputerze i w razie czego może skopiować, a napisanie od zera zajmie mu dłuższą chwilę.

Argumenty przeciw:
- zawodnicy z daleka będą mieli trudniej przywieźć swój komputer. Pamiętam jak kiedyś Fecebook Hacker Cup wpadł na pomysł z pozwoleniem na własne komputery, tam nie było problemu z biblioteczką, gdyż jest dostęp do internetu nawet w trakcie zawodów (Aktualnie własne komputery są normą na finałach FBHC czy TCO). Okazało się, że dokładnie wszyscy finaliści wybrali pisanie na własnych laptopach, mimo że musieli je przywieźć z innych kontynentów. Podobnie wiele z nas pewnie pamięta, że nasz współfinalista Juliusz Straszyński potrafił nawet przewieźć swój komputer stacjonarny na konkursy przez pół Polski.
- Każdy będzie miał inne warunki pracy, ale czy naprawdę przewaga kilku GB ramu na zawodach Algorytmicznych potrafi coś zmienić? Uważam, że duuużo więcej potrafi zmienić '\' w innym miejscu, niż ten do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni.
- Organizatorzy nie będą mieli podglądu na nasze ekrany i będą mieli słabszą zabawę w trakcie zawodów. Ale chyba nie o ich dobrą zabawę tutaj głównie chodzi.

Proponuję następujące głosowanie w komentarzach w tym wątku:
a) Jestem za pozwoleniem na własne komputery.
b) Jestem za pozwoleniem na korzystanie z biblioteczki, ale nie na własne komputery.
c) Dobrze jest jak jest i nic nie należy zmieniać.

Ja jestem za opcją a).
Trzeba było to napisać w Opiniach i Komentarzach. Kto czyta "kwestie techniczne"?
Ja bym jeszcze dodał taką wadę do własnych komputerów: jeśli używanie internetu w trakcie finału jest zabronione, to nie można tego wyegzekwować. Można co najwyżej uprzejmie poprosić, żeby nie używać.

Co do głosowania to jestem za opcją a), natomiast dodam więcej szczegółów (im więcej '<' tym większy przeskok w tym jak ważne by to dla mnie było):
Tak jak było <<<<<<<< papierowa biblioteczka <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< biblioteczka elektroniczna (np. na pendrivie) < własne komputery.
Zastanawiam się, jak podchodzicie do swoich biblioteczek.

> Zakazywanie biblioteczki podobno premiuje niedoświadczonych zawodników, którzy nie jej mają.
Jak posiadacze biblioteczek odnieśliby się do zezwolenia na nie, ale tylko pod warunkiem że są publiczne (czyli każdy ma dostęp do biblioteczek wszystkich innych)?
Z punktu widzenia osoby czytającej czyjąś biblioteczkę: Często interfejs biblioteczki jest nieintuicyjny, albo są jakieś niepisane założenia, albo easter eggi (https://github.com/mareksom/acmlib/blob/finaly/code/kamil/5_geo_lib.cpp#L165). Ja osobiście bym nie chciał używać czyjejś biblioteczki w ciemno, chyba że bym już nie miał wyboru, albo gdyby ta biblioteczka była ładnie udokumentowana (nie wierzę, żeby ktoś taką miał).

Z punktu widzenia osoby udostępniającej swoją biblioteczkę: Wszystko mi jedno, moja i tak jest publiczna.

W ogóle to jeśli takie biblioteczki miałyby być w wersji elektronicznej, to ten warunek i tak niczego nie zmienia, bo każdy może sobie biblioteczkę zaszyfrować. Jeśli w wersji papierowej, to trzeba by było zrobić kopię każdemu, co by mocno marnowało drzewa (albo pieniądze – zależy co kogo bardziej przekonuje).

Jeśli chciałoby się w podobny sposób zwiększyć szanse zawodników, którzy własnej biblioteczki nie mają, to można by było po prostu im poradzić, żeby użyli jednej z wielu dostępnych publicznie biblioteczek (albo nawet wszystkich).
Dla mnie największym problemem jest przyzwyczajenie się do innej klawiatury. Rozwiązaniem byłoby pozwolenie na użycie własnej klawiatury w trakcie zawodów.
Większość klawiatur nie ma możliwości programowania makr ani innych podobnych funkcjonalności, więc o "nieuczciwość" to tu raczej dość trudno. A jeżeli organizatorzy mają pełny dostęp do tego co zawodnik robi na komputerze, to oszustwa dałoby się raczej łatwo wykryć.

Jeżeli jedyną opcią w tym kierunku jest opcja a), to jestem za a).